aplikacje do transkrypcji

8 aplikacji do transkrypcji audio (notatki, podcasty, treści dyktowane)

Awatar Adam Zieliński

w

Pewnie nie chcesz gubić X godzin tygodniowo na przepisywanie nagrań spotkań, wywiadów czy własnych pomysłów na treści. Zamiast tworzyć posty na bloga, siedzisz z klawiaturą i przepisujesz to, co już powiedziałeś.

Pokażę Ci kilka aplikacji, które zamienią każde Twoje słowo w gotowy tekst … od nagrań spotkań przez podcasty po dyktowane artykuły. Nie mówię tu o zabawkach, które rozpoznają co drugie słowo. Te narzędzia osiągają dokładność powyżej 95% i potrafią rozróżnić głosy różnych osób.

Oto lista podzielona na kilka kategorii:

Aplikacje do nagrywania spotkań i rozmów telefonicznych

Jeśli często uczestniczysz w spotkaniach czy prowadzisz rozmowy telefoniczne, które chcesz potem przeanalizować, transkrypcja jest po prostu wybawieniem. Ale powiedzmy sobie szczerze … ręczne przepisywanie godzin nagrań to droga przez mękę. Na szczęście, istnieją aplikacje, które zrobią to za ciebie, i to całkiem nieźle!

Skala wykorzystania transkrypcji rośnie błyskawicznie – w 2024 roku przepisano aż 12,58 mln plików w ramach usług transkrypcji, co oznacza 300% wzrost rok do roku. Łącznie 85 mln minut nagrań zostało przetworzonych do transkrypcji. 1

Zerknijmy na kilka z topowych aplikacji:

Otter.ai

otter

Otter.ai to prawdziwy hit, zwłaszcza jeśli często używasz Zoom albo Microsoft Teams. Ta apka automatycznie łączy się z Twoimi spotkaniami, nagrywa je i transkrybuje w czasie rzeczywistym. Widzisz tekst pojawiający się na ekranie w miarę, jak ludzie mówią. To mega wygodne, bo od razu możesz zaznaczać ważne fragmenty czy dodawać komentarze. Idealne do notowania kluczowych ustaleń bez odrywania się od rozmowy.

Inną sprawą jest, że możesz użyć Otter także do dyktowania treści, ale o tym później.

Rev Voice Recorder

Jeśli zależy Ci na naprawdę wysokiej jakości dźwięku, co jest kluczowe, gdy przeprowadzasz na przykład wywiady, to Rev Voice Recorder może być strzałem w dziesiątkę. Choć Rev słynie przede wszystkim z usług transkrypcji realizowanych przez prawdziwych ludzi (co daje super dokładność, ale kosztuje i wymaga czasu), ich darmowa aplikacja dyktafonowa to też kawał dobrego narzędzia. Nagrania są czyste i wyraźne, co oczywiście ułatwia późniejszą transkrypcję … czy to z automatu, czy ręcznie.

Trint

Trint to rozwiązanie, które często wybierają dziennikarze i profesjonaliści, którym zależy na szybkości i precyzji. To potężne narzędzie do zarządzania multimediami. Możesz nie tylko robić transkrypcje, ale też łatwo łączyć różne nagrania, współpracować z innymi nad tym samym materiałem i edytować tekst tak, jak edytowałbyś dokument Worda. Jest to narzędzie bardziej zaawansowane i płatne, ale dla osób, które regularnie pracują z dużą ilością nagrań audio czy wideo, może okazać się nieocenione.

Aplikacje do tworzenia treści z podcastów i materiałów wideo

Czas na narzędzia, które pomogą Ci zamienić podcasty i nagrania wideo w tekst. To świetna sprawa, bo zamiast słuchać czy oglądać godzinami, dostajesz gotowy materiał, z którego możesz wyciągnąć cytaty, stworzyć notatki albo nawet przerobić na wpis na blogu.

Branża podcastowa coraz częściej sięga po AI – 46% podcasterów używa AI do promowania swoich programów, a 29% do przygotowywania treści. Dodatkowo 40% podcasterów korzysta z AI, aby zaoszczędzić czas.

Przyjrzyjmy się trzem popularnym opcjom:

Descript

descript

Wyobraź sobie edycję pliku audio tak, jakbyś edytował dokument tekstowy. Właśnie to potrafi Descript. Zamiast żonglować ścieżkami dźwiękowymi, kasujesz słowa w transkrypcji, a program automatycznie usuwa je z nagrania. To niesamowicie intuicyjne i przyspiesza pracę, zwłaszcza jeśli nagrywasz podcasty, wywiady czy materiały wideo i chcesz szybko je przyciąć. Descript oferuje też funkcje do nagrywania ekranu i audio, co czyni go wszechstronnym narzędziem dla twórców.

HappyScribe

Jeśli pracujesz z językami innymi niż polski, albo masz odbiorców na całym świecie, HappyScribe może być Twoim najlepszym przyjacielem. Obsługuje ponad 120 języków, co stawia go w czołówce, jeśli chodzi o zasięg językowy. Oprócz transkrypcji audio, potrafi także generować napisy do materiałów wideo. To niezwykle przydatne, gdy chcesz dotrzeć do większej liczby osób lub sprawić, że Twoje treści będą dostępne dla osób z niepełnosprawnościami słuchu.

Sonix

Czasami potrzebujesz szybko zorientować się w długim nagraniu i wiedzieć, kto co powiedział. Sonix świetnie radzi sobie z automatycznym dodawaniem znaczników czasu do transkrypcji, co ułatwia nawigację po nagraniu i odnajdywanie konkretnych fragmentów. Dodatkowo, program potrafi identyfikować poszczególnych mówców, co jest nieocenione podczas analizy wywiadów grupowych czy spotkań biznesowych. Dostajesz czytelną transkrypcję, w której od razu widzisz, kto mówił w danym momencie. Co więcej, Sonix może przetworzyć 30 minut audio lub wideo w zaledwie 3-4 minuty, dzięki czemu nie musisz długo czekać na wyniki.

Aplikacje dla dyktowania treści marketingowych i artykułów

Skoro wiesz już, jak transkrybować spotkania czy podcasty, pora na narzędzia, które pomogą Ci w tworzeniu własnych treści. Wyobraź sobie, że zamiast stukać w klawiaturę, po prostu mówisz, a tekst pojawia się na ekranie. To możliwe dzięki aplikacjom do dyktowania, które są prawdziwym game changerem w świecie tworzenia treści marketingowych czy pisania artykułów. Nie tylko przyspieszają proces pisania, ale też pozwalają uchwycić naturalny przepływ myśli.

Korzystanie z transkrypcji przynosi konkretne rezultaty – twórcy mediów mogą produkować treści o 50% szybciej. Przeszukiwalne bazy wiedzy zapewniają natychmiastowy dostęp do informacji, co jeszcze bardziej usprawnia proces tworzenia. 1

Przedstawię Ci kilka popularnych rozwiązań:

Dragon Speech Recognition

dragon

Jeśli szukasz najwyższej dokładności i możliwości pracy offline, Dragon to potentat na rynku. Niezależnie od tego, czy dyktujesz esej czy artykuł na bloga, Dragon ma być w stanie precyzyjnie rozpoznać Twoją mowę. Jego siła tkwi w zaawansowanym algorytmie rozpoznawania mowy, który z czasem ma uczyć się Twojego głosu i sposobu mówienia. To rozwiązanie dla tych, którzy potrzebują niezawodnego dyktowania bez potrzeby stałego połączenia z internetem.

Google Docs Voice Typing

Darmowe i wygodne rozwiązanie dostępne w chmurze? Oto Google Docs Voice Typing. Jeśli korzystasz już z ekosystemu Google, ta funkcja jest pewnie na wyciągnięcie ręki. Wystarczy otworzyć dokument w Google Docs, kliknąć ikonę mikrofonu i zacząć mówić. To świetna opcja na start, bez dodatkowych kosztów. Chociaż jego dokładność może nie dorównywać Dragonowi, do szybkich notatek, szkiców artykułów czy nawet pisania prostych treści marketingowych świetnie się nadaje.

Wskazówki, które pomogą Ci w pracy z transkrypcjami

Ok, masz już ogarniętą teorię i wiesz, które aplikacje mogą Ci pomóc. Teraz czas na konkrety, jak to wszystko wdrożyć, żeby było skutecznie i bezboleśnie. Bo przecież nie chodzi o to, żeby generować tony tekstu, który potem rzucisz w kąt. Chodzi o to, żeby ten tekst pracował dla Ciebie.

Zacznijmy od podstaw technicznych. Brzmi poważnie, ale wcale takie nie jest:

Ustaw swoje środowisko nagraniowe. Serio, to robi ogromną różnicę. Znajdź ciche miejsce, gdzie nie będziesz słyszał własnego echa. Pomyśl o pokoju z dużą ilością mebli, zasłon … one pochłaniają dźwięk.

Minimalny pogłos to Twój przyjaciel numer jeden. A mikrofon? Nie musisz mieć studyjnego wypasu. Nawet dobry mikrofon w słuchawkach wystarczy na początek. Ale pamiętaj, żeby umieścić go w odpowiedniej odległości … 15-20 cm od ust to zazwyczaj optymalna odległość. Za blisko … będzie “dmuchanie”, za daleko … będzie cicho i z szumem.

No i najważniejsze: wyłącz telefony, maile, powiadomienia z social mediów. Wszystko co piszczy, dzwoni i szumi musi zamilknąć.

Teraz czas na Twoje przygotowanie do mówienia. Tak, tak, dyktowanie też wymaga przygotowania! Jeśli będziesz mówić o czymś, co zawiera specyficzne terminy branżowe, pomyśl o nich wcześniej. Może zapisz sobie listę, żeby nie łamać sobie języka i żeby aplikacja ich rozpoznała.

Tempo mowy też ma znaczenie. Za wolno … nudno i transkrypcja będzie rwana. Za szybko … aplikacja się pogubi. Staraj się mówić w tempie około 140-160 słów na minutę. To takie naturalne tempo rozmowy.

I jeszcze jedna ważna rzecz: rób pauzy między zdaniami. Naturalnie robimy krótkie przerwy, żeby złapać oddech. Wykorzystaj je! To o wiele lepsze niż wypełnianie ciszy dźwiękami typu “eee” czy “mmm”. Serio, aplikacje ich nienawidzą, a potem Ty nienawidzisz ich poprawiania.

Skoro masz już nagranie, czas na magię automatyzacji. Wykorzystaj funkcje automatyczne, które oferują dobre narzędzia do transkrypcji.

Czy wiesz, że możesz skonfigurować słownik niestandardowy? To rewelacja! Dodaj tam te swoje branżowe, trudne słowa, nazwiska, nazwy produktów. Aplikacja nauczy się je rozpoznawać i znacząco zmniejszy ilość błędów.

Kolejna super funkcja to Find & Replace. Zauważyłeś, że aplikacja ciągle myli jedno konkretne słowo? Albo dodaje zbędny przecinek w tym samym miejscu? Użyj tej funkcji, a poprawisz wszystko za jednym zamachem.

Jeśli pracujesz z nagraniami grupowymi (np. spotkania), poszukaj opcji automatycznego rozpoznawania mówców. Narzędzie samo spróbuje zidentyfikować, kto co powiedział, co jest nieocenione przy redagowaniu tekstu.

No dobra, masz surową transkrypcję. Co dalej? To moment, żeby przekształcić ją w gotowe materiały. Nie zostawiaj tego tak po prostu. Wyodrębnij kluczowe cytaty … to gotowe fragmenty na posty w mediach społecznościowych, krótkie filmiki, grafiki z cytatem.

Zapisz sobie przemyślenia, które pojawiły się podczas nagrywania, a które nie pasują do głównego materiału. To świetny materiał na przyszłe posty, artykuły, a nawet pomysły na dalsze nagrania.

A co z kosztami? Wybierz odpowiedni model cenowy narzędzia. Nie daj się wciągnąć w pierwszą lepszą subskrypcję. Sprawdź, czy płacisz za minutę transkrypcji, czy masz subskrypcję miesięczną z określonym limitem minut.

Porównaj koszty automatycznej transkrypcji (szybkiej, tańszej, ale wymagającej korekty) z transkrypcją ludzką (droższą, wolniejszą, ale dokładniejszą). Często narzędzia oferują darmowe limity, np. 10-20 minut miesięcznie za darmo. Wykorzystaj je, przetestuj, zanim zdecydujesz się na płatny plan.

Na koniec, trochę o strategii. Ograniczaj niepotrzebne transkrypcje.

Czy naprawdę potrzebujesz transkrypcji całego 2-godzinnego spotkania, na którym 80% czasu zajęły pogawędki o pogodzie? Nie! Nagrywaj tylko kluczowe fragmenty. Jeśli wiesz, że w tym spotkaniu tylko 15 minut było ważne, naciśnij “nagraj” tylko wtedy.

Albo jeszcze lepiej: używaj znaczników czasowych podczas nagrywania. W większości dobrych aplikacji możesz kliknąć przycisk, a narzędzie zapamięta, że w tej minucie wydarzyło się coś ważnego. Potem w transkrypcji łatwo znajdziesz te momenty.

A do mniej istotnych części? Stare, dobre notatki ręczne w zupełności wystarczą. Nie musisz wszystkiego transkrybować, żeby było skuteczne. Czasem mniej znaczy więcej.

Ok, to co z tego wynikło?

No i dotarliśmy do końca naszej małej wycieczki po świecie transkrypcji. Przeleciałem razem z Tobą przez kilka naprawdę fajnych apek, które potrafią zamienić Twoje gadanie (czy to ze spotkań, podcastów, czy po prostu myśli dyktowanych do telefonu) w tekst.

Pokazałem Ci, czym wyróżnia się Otter.ai, Rev Voice Recorder i Trint, jeśli chodzi o spotkania i rozmowy.

Zobaczyliśmy też, jak Descript, Happy Scribe i Sonix radzą sobie z tworzeniem treści z podcastów i filmików … to naprawdę potrafi zaoszczędzić masę czasu.

Dorzuciłem też kilka opcji dla tych, którzy wolą po prostu nagrać artykuł czy post marketingowy, zamiast go pisać.

Ale samo narzędzie to nie wszystko, prawda? Dlatego podrzuciłem Ci kilka praktycznych wskazówek, które sprawią, że praca z transkrypcją będzie o wiele łatwiejsza i skuteczniejsza.

Mam nadzieję, że po tym wszystkim masz już lepszy obraz tego, jak aplikacje do transkrypcji mogą ułatwić Ci życie (i pracę!). Ale powiedz mi szczerze … czy któreś z tych narzędzi szczególnie Cię zainteresowało? A może masz swoje sprawdzone sposoby na pracę z audio, o których nie wspomniałem?


Awatar Adam Zieliński